Agnieszka Ducka
Mimo przeprowadzanych przeze mnie regularnie badań zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy płuc i węzłów chłonnych.(Myślałam że to zwykłe zapalenie płuc) Niestety wyniki badań okazały się tragiczne. Moje aktywne życie, pełne radości i energii, moje wielkie plany życiowe - w ciągu kilku minut wszystko legło w gruzach. Wtedy myślałam, że diagnoza jest straszna, rzeczywistość okazała się dużo gorsza - Kilka godzin później już byłam w szpitalu. Nie jestem w stanie funkcjonować samodzielnie. Pozostaję pod opieką męża ale sami bez Waszej pomocy nie pokryjemy kolejnych kosztów związanych z chorobą. Wymagam stałej opieki medycznej, chirurgicznej, onkologicznej . Przede mną długi okres leczenia, chemioterapii,rehabilitacji i dalszego leczenia, a co się z tym wiąże - wysokie koszty, które muszę pokryć, aby ocalić swoje życie. Dlatego proszę Was o pomoc finansową. Będę wdzięczna za każde wsparcie, każde udostępnienie czy przesłanie dalej mojej prośby o pomoc w tym trudnym czasie! Chcę pozostać uśmiechniętą, radosną Agą którą zawsze byłam, chcę żyć, wychować moje dzieci(najmłodsze też chorują " autyzm")cieszyć się pełnią życia, pomagać innym i spełniać marzenia. Myśl, że będę żyła i będę mogła odwdzięczyć się za otrzymaną pomoc daje mi siłę do walki z chorobą. Mimo bólu, cierpienia i trudnej drogi na której jestem nie poddaje się i wierzę, że mam jeszcze jakąś ważną misję do wykonania na tym świecie zanim odejdę, dlatego walczę o swoje zdrowie, o swoje życie, cieszę się z każdej chwili, którą doświadczam, nawet jeśli jest zalana łzami bólu i cierpienia. Spełniajcie swoje marzenia i nie odkładajcie niczego na jutro bo nikt nie daje nam gwarancji, że będzie jakieś jutro. Życie jest cudem. Dziękuję i wierzę, że razem się uda