Barbara Foltyn, Remigiusz Kajpust
Cześć, nazywam się Remigiusz, mam 20 lat. 27 lutego razem z mamą wracaliśmy z pracy, nie spodziewając się, że ten dzień zmieni nasze życie. nn Tuż po godzinie 14, gdy wyjeżdżaliśmy z terenu zakładu w drodze do domu, doszło do poważnego wypadku. Inna kierująca wymusiła pierwszeństwo i uderzyła w nasze auto z ogromną prędkością. Wszystko wydarzyło się w ułamku sekundy – nie było czasu na reakcję. Jedyne, co pamiętam, to słowo „Mamo!”, które wypowiedziałem z przerażeniem tuż przed zderzeniem. nn Siła uderzenia była ogromna, ale dzięki zapiętym pasom bezpieczeństwa i poduszkom powietrznym udało nam się uniknąć najgorszego. Na miejscu zdarzenia pojawili się świadkowie, policja, pogotowie ratunkowe oraz przedstawiciel BHP. Funkcjonariusze jednoznacznie wskazali winę kierującej, która wymusiła pierwszeństwo. nn Choć przeżyliśmy ten wypadek, nie wyszliśmy z niego bez obrażeń. Mam poważnie opuchniętą nogę, a moja mama doznała mocnych siniaków na nodze i krwiaka na lewej ręce. Po konsultacji w szpitalu otrzymaliśmy zalecenia leczenia, ale nasza sytuacja finansowa nie pozwala nam od razu wykupić wszystkich potrzebnych leków i maści. Moja wypłata jest dopiero 10. dnia miesiąca, a niestety nie mam środków, by pokryć te koszty wcześniej. nn Dlatego zwracam się do Was, ludzi o wielkich sercach – każda, nawet najmniejsza wpłata, pomoże nam w wykupieniu leków i szybszym powrocie do zdrowia. Nie prosimy o wiele – liczy się każda złotówka, każdy gest wsparcia. nn Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, ciepłe słowo i okazane wsparcie. nn nn Dziękujemy! ❤️ nn Każda pomoc się liczy. Z góry serdecznie dziękujemy za wsparcie! nn n Każda złotówka się liczy! Nawet najmniejsza kwota n Udostępnij tę zbiórkę znajomym i w mediach społecznościowych n nn Dziękujemy za Wasze wielkie serca i solidarność!