Danuta Borzyszkowska
Nazywam się Danuta i od lat toczę cichą walkę o zdrowie i życie. Od 34 lat choruję na cukrzycę typu 1. To ona stopniowo niszczyła mój organizm, aż doprowadziła do niewydolności nerek. Od pięciu lat jestem dializowana otrzewnowo – to leczenie, które ratuje mi życie, ale jednocześnie wymaga ogromnego wysiłku, dyscypliny i środków finansowych. rnrn Dializy otrzewnowe to codzienność pełna wyrzeczeń. Sprzęt i płyny dializacyjne wymagają zużycia dużej ilości prądu, przez co moje rachunki są bardzo wysokie. Do tego dochodzi konieczność stosowania specjalistycznej diety oraz regularnego przyjmowania wielu leków – w tym insuliny i leków wspomagających, bez których mój organizm nie jest w stanie funkcjonować. rnrn Zmagam się również z chorobami współistniejącymi: nadciśnieniem tętniczym, neuropatią cukrzycową, a także jestem po mastektomii prawej piersi. Każda z tych chorób osłabia mój organizm, ale mimo wszystko nie tracę nadziei. Moją największą szansą na lepsze życie jest przyszły przeszczep nerki – dlatego tak ważne jest, abym była w jak najlepszej kondycji zdrowotnej. rnrn Z całego serca proszę o wsparcie poprzez przekazanie 1,5% podatku na moje subkonto w fundacji. Każda, nawet najmniejsza kwota, ma dla mnie ogromne znaczenie. Wszystkie środki zostaną przeznaczone na leczenie, leki, rehabilitację oraz codzienne koszty związane z dializami. Dziękuję za każdą formę pomocy, dobre słowo i udostępnienie mojej historii. Dzięki Wam mogę dalej walczyć i wierzyć, że przed sobą mam jeszcze lepsze dni. rn